Inwestycje polaków w Kryptowaluty – raporty UCE
Już prawie co piąty dorosły Polak inwestuje w kryptowaluty
Obecnie 81,6% Polaków nie inwestuje w kryptowaluty. Natomiast 18,4% rodaków robi to i tak deklarują głównie osoby w wieku 25-34 lat, z miesięcznym dochodem netto na poziomie 7000-8999 zł. Najczęściej mówią o tym mieszkańcy największych miast. Z kolei patrząc na sytuację zawodową, w aktywa cyfrowe inwestują przede wszystkim ankietowani pracujący w pełnym wymiarze godzin. Na drugiej pozycji w tym zestawieniu są respondenci przebywający na urlopie macierzyńskim, tacierzyńskim lub wychowawczym. Na trzecim miejscu widać rencistów. Autorzy raportu nie są zaskoczeni takimi wynikami. Natomiast radzą inwestorom, aby w pierwszej kolejności skoncentrowali się na edukacji, a potem dopiero zarządzali ww. aktywami.
Jak wynika z najnowszego raportu pt. „Jak Polacy inwestują w kryptowaluty? Edycja 2025”, autorstwa UCE RESEARCH i Ari10, obecnie 18,4% rodaków inwestuje w ww. cyfrowe aktywa, a 81,6% nie robi tego. W ocenie Mateusza Kary, współautora raportu i CEO Ari10, wynik przekraczający 18% jest wysoki. – Pamiętajmy o tym, że tego typu aktywa nadal uchodzą za nowe na tle rynków złota czy akcji. Barierą dla wielu osób, szczególnie starszych, jest tzw. czarny PR kryptowalut. Do tego niektórzy kojarzą waluty cyfrowe z przestępczością i obawiają się kradzieży – mówi ekspert.
Według Izabeli Mazur, współautorki raportu i COO Ari10, cała branża ma przed sobą sporo wyzwań, aby zdobyć zaufanie większej części Polaków. – Moim zdaniem, szczególnie ważne będzie wprowadzenie w Polsce ETF-ów BTC czy ETH. Sprawi to, że lokowanie kapitału w kryptowaluty będzie tak proste, jak inwestycja w akcje, ale muszą być spełnione pewne warunki, żeby Polacy byli lepiej wyedukowani nt. potencjalnych szans i przede wszystkim zagrożeń – uważa ekspertka.
Autorzy raportu przewidują, że zainteresowanie kryptowalutami będzie rosło. Wynika to z danych historycznych i faktu, że adopcja nowych technologii oraz aktywów wymaga czasu. Podobnie było wcześniej z siecią internetową, a teraz jest tak z blockchainem i sztuczną inteligencją (AI).
– Polacy inwestują w kryptowaluty z wielu powodów i nie zawsze jest to już czysta chęć zarobku. Chodzi też o zachowanie siły nabywczej. Wysoka inflacja sprawiła, że konsumenci interesują się inwestowaniem, bo zauważają wady tradycyjnych walut, tj. stały i nierzadko przyspieszający spadek ich wartości – dodaje Mateusz Kara.
Z raportu wynika również, że w kryptowaluty inwestują głównie osoby w wieku 25-34 lat (28,4% z nich), z miesięcznym dochodem netto w wysokości 7000-8999 zł (31,2%). Dotyczy to zwłaszcza mieszkańców największych polskich miast, tj. liczących co najmniej 500 tys. ludności (20,8%). Te wyniki nie dziwią autorów raportu.
– Od dawna najchętniej inwestują w kryptowaluty młodsze osoby, które co do zasady lepiej rozumieją nowe technologie i mają większą skłonność do ryzyka. Starsi Polacy szukają na ogół fizycznych aktywów, które wydają im się bezpieczniejsze. To jednak niezrozumienie zmiany pewnego paradygmatu, nie tylko w świecie finansów. Przecież muzyki też coraz częściej słuchamy za pomocą aplikacji, a nie na płytach CD. Dlaczego więc mamy bać się inwestowania w bitcoina? – pyta Izabela Mazur.
Do tego Mateusz Kara stwierdza, że osoby z większymi dochodami ogólnie chętniej inwestują, bo po prostu więcej oszczędzają. – Z kolei mieszkańcy dużych miast nierzadko mają lepszy dostęp do informacji i wiedzy. Przez to są bardziej otwarci na nowinki technologiczne – zwraca uwagę CEO Ari10.
Biorąc pod uwagę sytuację zawodową, respondenci zostali podzieleni na 8 grup. O inwestowaniu w kryptowaluty mówią głównie ankietowani pracujący w pełnym wymiarze godzin (23,9% z nich). Dalej w zestawieniu są badani przebywający na urlopie macierzyńskim, tacierzyńskim lub wychowawczym (22,2%). Następnie widać rencistów (18,9%).
– Osoby pracujące w pełnym wymiarze godzin szukają zapewne dodatkowego dochodu. Chcą, by ich oszczędności pracowały dla nich w tle. Z kolei respondenci przebywający na urlopie macierzyńskim czy na rencie szukają alternatywnego źródła dochodu i decydują się m.in. na kryptowaluty, bo mają więcej wolnego czasu, który mogą poświęcić na edukację z zakresu cyfrowych aktywów. Osoby zaczynające inwestować w kryptowaluty powinny głównie skoncentrować się na edukacji. To ważne, bo inaczej mogą wejść na rynek w najgorszym momencie, np. w czasie jego przegrzania, a przecież nie o to chodzi – podsumowuje Izabela Mazur.
Połowa Polaków ocenia inwestowanie w kryptowaluty jako niebezpieczne
Jedna trzecia dorosłych Polaków uważa, że inwestowanie w kryptowaluty jest obecnie bezpieczne dla przeciętnego inwestora. Prawie połowa rodaków nie zgadza się z tym. Z kolei blisko jedna piąta nie ma zdania na ten temat. Dla autorów badania ww. wyniki są potwierdzeniem codziennych obserwacji rynku. Według nich, podstawą zaufania zwykłych inwestorów do kryptowalut jest regulacja. Natomiast dopiero połączenie jej z profesjonalizacją rynku i szeroką edukacją finansową może stopniowo zmieniać społeczne postrzeganie aktywów cyfrowych. Eksperci twierdzą też, że cała branża kryptowalutowa powinna wspólnie edukować społeczeństwo.
Jak wynika z badania UCE RESEARCH, przeprowadzonego dla Kanga Exchange, 32,1% dorosłych Polaków uważa, że inwestowanie w naszym kraju w kryptowaluty jest obecnie bezpieczne dla przeciętnego inwestora. Z kolei 49,9% rodaków zajmuje przeciwne stanowisko, a 18% nie ma zdania w tej kwestii. Marcin Walkowski, współautor badania z Kanga Exchange, nie jest zaskoczony takimi wynikami. Są one potwierdzeniem codziennych obserwacji eksperta, że około jedna trzecia społeczeństwa nie boi się tego typu inwestycji, a prawie połowa ma wobec nich obawy.
– Polacy są bardzo ostrożni w tematach finansowych. Większość społeczeństwa w ogóle nie inwestuje na rynkach kapitałowych, wybierając bezpieczne lokaty, trzymając gotówkę w domu albo kupując nieruchomości, jeśli pozwala na to budżet. Dla kogoś, kto nigdy nie kupił akcji na giełdzie czy jednostek funduszy ETF, świat cyfrowych aktywów wygląda jak totalna egzotyka. Ostatnio temat krypto jest bardzo głośny w mediach i cechuje się dużą zmiennością, przez co naturalnie skupia na sobie cały społeczny lęk przed stratą – wyjaśnia ekspert.
Jak komentuje Dominik Tomczyk, konsultant merytoryczny badania, CEO PAYBULL IT, współpracujący Kanga Exchange, problem polega dziś na wyraźnym dualizmie narracyjnym i to znajduje odzwierciedlenie w ww. wynikach. Z jednej strony Unia Europejska wdraża regulacje MiCA i buduje ramy dla funkcjonowania regulowanych kryptoaktywów oraz licencjonowanych podmiotów na rynku cyfrowych finansów. Z drugiej strony w debacie publicznej w Polsce kryptowaluty wciąż bardzo często przedstawiane są niemal wyłącznie przez pryzmat ryzyka, spekulacji i potencjalnych nadużyć.
– Z jednej strony podczas różnych konferencji słyszymy, że kryptoaktywa, w tym kryptowaluty na stałe weszły do świata finansów, a z drugiej – za tymi słowami nic nie idzie. Widzimy to choćby po procesie legislacyjnym ustawy o kryptowalutach, której rządzącym nie udało się uchwalić od 2025 roku. W mojej ocenie, dopiero połączenie regulacji, profesjonalizacji rynku oraz szerokiej edukacji finansowej może stopniowo zmieniać społeczne postrzeganie aktywów cyfrowych – zwraca uwagę Dominik Tomczyk.
Z kolei eksperci z UCE RESEARCH dodają, że zdecydowanie trzeba lepiej edukować społeczeństwo w kwestii kryptowalut. I to powinna być rola państwa. Nie chodzi o straszenie, tylko o podawanie twardych danych, w tym wyraźne artykułowanie wszelkich możliwych ryzyk i niebezpieczeństw z tym związanych. Do tego w końcu rynek w Polsce powinien być jednolicie uregulowany i nadzorowany, aby konsument nie tylko znał te ryzyka, ale też wiedział, że organy państwa go nadzorują i w odpowiedni sposób pilnują.
– Afery czy nieuczciwi zarządzający byli i są na każdym rynku, nie tylko krypto. Upadek banku Lehman Brothers w roku 2018 pokazał nam, że również tradycyjne banki mogą spowodować globalną katastrofę finansową. Na tradycyjnych giełdach spadki po 50% czy 75% też się przecież zdarzają. Nawet bardzo dobrze uregulowany rynek jakichkolwiek aktywów nie gwarantuje, że inwestorzy nie stracą swoich pieniędzy. Mieliśmy podmioty podległe nadzorowi, takie jak SKOK-i, Amber Gold czy obligacje GetBack, a jednak doszło do nadużyć. Natomiast w Polsce w świadomości zwykłego inwestora podmiot regulowany zawsze będzie wyborem numer 1 wobec podmiotu nieregulowanego – podkreśla Dominik Tomczyk.
Do tego w opinii ekspertów z UCE RESEARCH, wyniki badania wyraźnie pokazują, że kryptowaluty nadal budzą wśród Polaków więcej ostrożności niż zaufania. Choć jedna trzecia respondentów uznaje inwestowanie w nie za bezpieczne dla przeciętnego inwestora, niemal połowa jest przeciwnego zdania, a istotna grupa nie potrafi jednoznacznie ocenić poziomu ryzyka. To wskazuje, że społeczne postrzeganie aktywów cyfrowych pozostaje podzielone i niepewne.
– W takich warunkach szczególnego znaczenia nabierają przejrzyste regulacje oraz rzetelna edukacja finansowa, które mogą pomóc inwestorom lepiej rozumieć zarówno potencjalne korzyści, jak i zagrożenia. Same kryptowaluty pozostają aktywami o podwyższonym ryzyku, dlatego decyzje inwestycyjne powinny być zawsze podejmowane świadomie i w oparciu o wiedzę, a nie wyłącznie o bieżące nastroje rynkowe – podsumowują analitycy z UCE RESEARCH.
źródło: UCE GROUP LTD. Oddział w Polsce